10 Pułk Ułanów
Wniosek na odznaczenie Krzyżem Virtuti Militari
St. ułan Roszkowski Antoni
Kolejność lokaty pułkowej wniosku –
Odznaczenia V. M. – nie posiada
Funkcja: szeregowiec.
Dnia 25.IX.39 r. wysłany jako goniec z meldunkiem od patrolu ppor. Urbanowicza do dowódcy dyw. kaw. nie otrzymując dokładnego m. p. dywizji, jedynie ogólne określenie rejon Międzyrzec – Biała, przebywa z m. Mordy około 40 km, dwukrotnie spotyka się z nieprzyjacielem i na czas przynosi ważny meldunek.
Dnia 2.X.39 r. w bitwie pod Serokomlą, nie zważając na bardzo silny ogień ckm nieprzyjaciela, pod którym załamało się natarcie szwadronu, widząc leżącego rannego dowódcę plutonu ppor. Urbanowicza, wraca i wynosi go z pola walki.
Dowództwo pułku:
Busler ppłk
Plackowski ppłk
Fedorowski mjr
Rankiem 6 października 1939 roku w końcowej fazie bitwy pod Kockiem w okolicy wsi Turzystwo przed frontem 10 Pułku Ułanów Litewskich odczytano rozkaz dowódcy Grupy Operacyjnej gen. Kleeberga oraz ostatni rozkaz pułkowy nr 193 o awansach i odznaczeniach krzyżami Orderu Wojennego Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych oraz długą listę poległych i rannych. Rozkaz ten otrzymali dowódcy szwadronów w dwóch egzemplarzach do przechowania. Wszystko wskazywało na to, że żadna z tych kopii nie przetrwała wojny. Dokument ten nie znalazł się nawet w archiwum Koła 10 Pułku Ułanów Litewskich w Londynie. Nadzieje wzbudziło dopiero odkrycie w 1993 roku na strychu w jednej z kamienic w Rypinie (woj. kujawsko-pomorskie) zapakowanych dokumentów wojskowych dotyczących historii wojennej 10 pułku ułanów, które po wojnie przywiózł tam i przechował kwatermistrz pułku mjr Stanisław Fedorowski. Wśród nich znalazł się ostatni rozkaz pułkowy oraz odręcznie napisane wnioski z komisji odznaczeniowej z dnia 6 października 1939 roku o nadanie krzyża Orderu Wojennego Virtuti Militarii V klasy dla dziesięciu oficerów, ośmiu podoficerów i jednego starszego ułana, którzy czynami i własną postawą wyróżnili w sposób szczególny w walkach w kampanii wrześniowej. Na wnioskach tych widniały podpisy

dowództwa pułku: ppłk Kazimierza Buslera, jego zastępcy ppłk Józefa Plackowskiego i wspomnianego kwatermistrza mjr Stanisława Fedorowskiego, dzięki któremu przetrwały.
Po porównaniu tych dokumentów ze współczesnymi spisami kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari okazało się, że nie wszyscy żołnierze wymienieni w rozkazie otrzymali najwyższe odznaczenie państwowe za waleczność. Zaszczytu tego dostąpił tylko jeden podoficer oraz dziesięciu oficerów, w tym dwóch otrzymało Virtuti Militari za zasługi w Armii Krajowej a nie za udział w kampanii wrześniowej 1939 roku. Nieścisłość tą odkrył jako pierwszy Andrzej Siegieńczuk z Nowego Yorku, zbierający pamiątki i źródła historyczne o 10 Pułku Ułanów Litewskich. Idąc tym tropem za pośrednictwem organizacji Polskiego Czerwonego Krzyża odnalazł on 17 października tego roku w Piasecznie pod Warszawą st. uł. Antoniego Roszkowskiego, żołnierza 10 Pułku Ułanów Litewskich. 90-letni weteran walk wrześniowych 1939 roku, który jako ostatni w rozkazie został przedstawiony do odznaczenia Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari, do dziś wyróżnienia nie otrzymał. Jak sam twierdzi: „zawsze chciał być krawcem. Wcześniej poszedł do wojska, by odsłużyć to co Ojczyźnie się należy. Wybuch wojny pokrzyżował jego plany…”.
Reportaż radiowy „Ostatni w rozkazie” Jana Smyka z wywiadu z Panem Antonim Roszkowskim został wyemitowany na antenie Polskiego Radia Białystok w niedzielę 24 listopada 2007 r. o godzinie 12.05. Będzie on dostępny w zasobach archiwalnych strony:
www.radio.bialystok.pl
Zapraszamy również do przesłuchania reportażu
Jana Smyka „Virtuti nie dali” z grudnia 2006 roku, w którym autor poszykuje odpowiedzi na pytanie: Dlaczego ośmiu żołnierzy z 10 Pułku Ułanów Litewskich przedstawionych do Virtuti Militari nigdy tego odznaczenia nie otrzymało?